Kiedy warto zajrzeć do rury
- Zator wraca mimo kilku udrożnień. Kamera pokazuje, czy winny jest osad, czy uszkodzona rura, w której osad zbiera się od nowa.
- Nie wiadomo, gdzie jest problem. Woda cofa się w kilku miejscach, a nie wiadomo, czy zator siedzi w pionie, poziomie czy przykanaliku.
- Zapach kanalizacji w domu lub ogrodzie, wilgoć na ścianie piwnicy, zapadająca się kostka na podjeździe. To często nieszczelna albo pęknięta rura pod ziemią.
- Przed zakupem domu lub przed remontem łazienki. Sprawdzenie instalacji kosztuje ułamek tego, co kucie podłogi po fakcie.
- Po budowie lub remoncie, żeby odebrać nową instalację i sprawdzić spadki, złącza i ewentualne zagniecenia rur.
- Zgubiony przedmiot w odpływie, na przykład biżuteria, którą da się zlokalizować i czasem wyjąć bez demontażu.
Jak przebiega inspekcja
Głowicę kamery wprowadzamy przez czyszczak, studzienkę albo wymontowany przybór. Obraz oglądamy na bieżąco na monitorze, razem z klientem. Kamera ma własne oświetlenie i licznik długości, więc gdy natrafimy na uszkodzenie, wiemy, ile metrów od wejścia ono jest. Przy rurach pod ziemią licznik pozwala wskazać, w którym miejscu na posesji szukać uszkodzenia, zamiast odkopywać cały przebieg rury.
Pracujemy na średnicach od 50 do 200 mm: od odpływów w łazience po przykanaliki i rury deszczowe. Jeśli rura jest zarośnięta osadem, kamera pokaże tylko ścianę brudu. Wtedy najpierw robimy czyszczenie ciśnieniowe, a potem inspekcję na czystej rurze. Na życzenie zapisujemy obraz z inspekcji i opisujemy, co znaleźliśmy. Przydaje się to przy rozmowie z zarządcą, deweloperem lub wykonawcą naprawy.
Co najczęściej znajdujemy
Osad i tłuszcz
Warstwa na ściankach zwężająca światło rury. Rozwiązanie: czyszczenie WUKO, bez wykopów.
Przesunięte złącza
Rury rozeszły się na łączeniu, zbierają osad i przepuszczają wodę do gruntu. Naprawa punktowa po wskazaniu metra, na którym jest złącze.
Korzenie
Wrastają przez nieszczelności, najczęściej w pobliżu drzew i żywopłotów. Wycinamy je ciśnieniowo, a przy dużych uszkodzeniach wskazujemy odcinek do wymiany.
Zapadnięty lub pęknięty odcinek
Rura straciła spadek albo jest zgnieciona. Wtedy żadne udrażnianie nie pomoże na długo, trzeba wymienić fragment, który pokazujemy co do metra.
Dojazd
Działamy z Wręczycy Małej pod Kłobuckiem w promieniu około 150 km: Częstochowa, Kłobuck, Lubliniec, Myszków, Zawiercie, Katowice, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bytom, Chorzów, Tychy, Rybnik, Dąbrowa Górnicza i okolice. Codziennie od 6:00 do 24:00. Wystawiamy faktury VAT, także dla wspólnot i firm.
Najczęstsze pytania
Czy do inspekcji trzeba coś rozkręcać?
Zwykle nie. Kamera wchodzi przez czyszczak, studzienkę lub wylot rury. Czasem zdejmujemy syfon albo toaletę, jeśli to jedyny dostęp do odcinka, który chcemy obejrzeć.
Czy dostanę nagranie?
Na życzenie tak. Po inspekcji przekazujemy obraz i krótki opis z metrażem, w którym miejscu jest uszkodzenie albo osad.
Czy inspekcja wskaże, gdzie kopać?
Licznik na kablu kamery podaje, na którym metrze od wejścia jest uszkodzenie, więc wykop robi się w okolicy tego miejsca, a nie wzdłuż całej rury.
Czy inspekcja ma sens przy zatkanej rurze?
Najpierw udrażniamy lub czyścimy rurę ciśnieniowo, bo w zarośniętej rurze kamera nic nie zobaczy. Inspekcja po czyszczeniu pokazuje, czy problem wróci i dlaczego.
Zatkana rura? Zadzwoń, powiemy co dalej.
Codziennie od 6:00 do 24:00. Dojazd z Wręczycy Małej pod Kłobuckiem, zasięg około 150 km.
536 978 615